Szkody na budowie – a odpowiedzialność deliktowa

Proces budowalny zazwyczaj nie jest działaniem szybkim, wybudowanie znacznej inwestycji wymaga czasu, w niektórych przypadkach może to zająć lata, zwłaszcza jeśli wystąpią przerwy w pracach oraz opóźnienia. Przyczyny przerw mogą być różne i pozostają poza zakresem tej krótkiej publikacji. Podczas tak długiego czasu na budowie mogą powstać zarówno szkody na osobie, jak i szkody na mieniu. Odpowiedzialność inwestora jak i wykonawcy jest zagadnieniem skomplikowanym i niejednolitym w orzecznictwie jak i w doktrynie. W zakresie orzecznictwa głownie skupiamy się na wyrokach Sądu Najwyższego jednak pamiętać należy, iż te zapadają w przypadku, gdy sprawa jest kasacyjna tj., kiedy spełnione przesłanki wniesienia tego nadzwyczajnego środka odwoławczego. W tym zakresie jedynie na marginesie wskazuję, iż ocena materiału dowodowego jak i ustalenia faktów nie może być podstawą skargi kasacyjnej, jak stanowi art. 3983§31 Ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U.2020.1575 t.j. z dnia 2020.09.14 z póź. zm.) dalej k.p.c. Zasady postępowania nakazują ocenę każdego dowodu, czyli także opinię biegłego. Oczywiście Sąd nie posiada wiedzy specjalnej, jednakże może uznać opinię biegłe za niespójna, nielogiczną albo odwrotnie, jak również może dać wiarę jednej opinii z dwóch. Dalej pomimo zaistnienia przesłanek do wniesienia skargi kasacyjnej może nie zostać przyjęta do rozpoznania co wynika z art. 3989 k.p.c.2 Skomplikowany system wnoszenia skargi kasacyjnej może powodować, iż cześć osób nieposiadających wiedzy prawniczej wyciągnie z orzecznictwa błędne wnioski. Ponadto złożenie skargi kasacyjnej wymaga nie tylko wiedzy prawnej, lecz można powiedzieć jej kwalifikowanej postaci, czyli posiadania tytułu zawodowego radcy prawnego, adwokata, prokuratora, w pewnych przypadkach notariusza, sędziego (np. jako rodzic) albo profesora lub doktora habilitowanego nauk prawnych. Kończąc to zagadnienie musimy pamiętać, iż w Polsce nie obowiązuje system common law, co przemawia za innym walorem orzecznictwa w tym zakresie.

Kolejną kwestią są tezy wyciągnięte z orzecznictwa, które znajdują się w popularnych programach dedykowanych dla prawników, część z przedmiotowych jest bezpośrednio stwierdzeniem dokonanym przez Sąd Najwyższy, tak jest w przypadku Uchwał Sądu Najwyższego, jednakże wiele z popularnych tez to wyciągnięte kluczowe zdania z orzeczenia, co jest dokonywane za pomocą weryfikacji przez pracowników dostawcy oprogramowania lub za pomocą algorytmu. Ta kwestia jest o tyle istotna, iż należy pamiętać, że przedmiotowe orzeczenie nie jest wykładnią przepisów prawa, ale rozstrzygnięciem konkretnej spawy, w którym to uzasadnieniu często znajduje się m.in. wykładnia przepisów prawa.

1. SZKODY NA BUDOWIE A ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Wracając to szkód na budowie należy pamiętać, iż kluczową rolę odgrywa art. 652 Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny3 (Dz.U.2020.1740 t.j. z dnia 2020.10.08 z późn. zm.) dalej k.c. stanowiący, jeżeli wykonawca przejął protokolarnie od inwestora teren budowy, ponosi on aż do chwili oddania obiektu odpowiedzialność na zasadach ogólnych za szkody wynikłe na tym terenie.

Zakres tej odpowiedzialności za szkody określony został przepisami ogólnymi o czynach niedozwolonych (art. 415-449 k.c.), a także przepisami ogólnymi o odpowiedzialności kontraktowej, (art. 471-496 k.c.). Pamiętać należy, iż inwestora i wykonawcę łączy także umowa. Art. 652 k.c., regulując odpowiedzialność wykonawcy, odsyła w zakresie jej podstaw do zasad ogólnych, czyli do zasad odpowiedzialności za czyny niedozwolone.

Odwoływanie się wyłącznie do art. 652 k.c., może okazać się zgubne, albowiem niezbędne jest także stwierdzenie, jaka zasada odpowiedzialności deliktowej z uwzględnieniem okoliczności konkretnego przypadku, wszakże odpowiedzialność za czyny niedozwolone to odpowiedzialność na zasadzie winy, a czasem odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, czyli niezależna od winy sprawcy.

2. ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SZKODY NA BUDOWIE A MOŻLIWE INTERPRETACJE PRZPIESÓW PRRAWA

W literaturze jak i orzecznictwie nie ma zgodności co do kwestii odpowiedzialności wykonawcy za szkody wynikłe na terenie budowy. Główny spór dotyczy możliwości stosowania art. 4334 i 434 k.c5. do wykonawcy budowlanego, który protokolarnie przyjął teren budowy. Część przedstawicieli przyjmuje, iż wykonawca ponosi odpowiedzialność za szkody na terenie budowy na zasadzie ryzyka, czyli zgodnie z art. 433 i 434 k.c., jednakże można znaleźć też odmienne poglądy.

Zgodnie z art. 433 k.c. za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia jest odpowiedzialny ten, kto pomieszczenie zajmuje, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec.

Przedmiotowe zagadnienie rodzi wątpliwości bowiem, czy wykonawca władający placem budowy, a w tym także budowanym na tym terenie lub wyposażanym obiektem, „zajmuje pomieszczenie” w rozumieniu tego przepisu, bowiem on go nie zajmuje tylko buduje. Jeżeli na powyższe nałożymy także definicje zawarte Ustawie z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane Dz.U.2020.1333 t.j. z dnia 2020.08.03 z późn. zm. – zwana dalej b.p. oraz w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie – obowiązującym do września 2022 roku – dalej Rozporządzenie pojawiają się trudności. Po pierwsze Rozporządzeniu w art. 3 pkt od 10 do 13 znajdują się aż 4 definicje pomieszczeń pomieszczeniu mieszkalnym które należy rozumieć jako pokoje w mieszkaniu, a także sypialnie i pomieszczenia do dziennego pobytu ludzi w budynku zamieszkania zbiorowego; pomieszczeniu pomocniczym, które należy rozumieć jako pomieszczenie znajdujące się w obrębie mieszkania lub lokalu użytkowego służące do celów komunikacji wewnętrznej, higieniczno-sanitarnych, przygotowywania posiłków, z wyjątkiem kuchni zakładów żywienia zbiorowego, a także do przechowywania ubrań, przedmiotów oraz żywności; pomieszczeniu technicznym, które należy rozumieć jako pomieszczenie przeznaczone dla urządzeń służących do funkcjonowania i obsługi technicznej budynku oraz pomieszczeniu gospodarczym, które rozumiem jako pomieszczenie znajdujące się poza mieszkaniem lub lokalem użytkowym, służące do przechowywania przedmiotów lub produktów żywnościowych użytkowników budynku, materiałów lub sprzętu związanego z obsługą budynku, a także opału lub odpadów stałych. Wszystkie te definicje odnoszą się do mieszkania lub budynku, przez mieszkanie zgodnie z art. art. 3 pkt 9 Rozporządzenia rozumiemy zespół pomieszczeń mieszkalnych i pomocniczych, mający odrębne wejście, wydzielony stałymi przegrodami budowlanymi, umożliwiający stały pobyt ludzi i prowadzenie samodzielnego gospodarstwa domowego. Trudności narastają, kiedy spojrzymy na definicję budynku, zawartą w art. 3 pkt 2 p.b. a mianowicie budynek jest trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz posiada fundamenty i dach. Oczywiście logicznym wydaje się przyjęcie, że przepis odnosi się do zajmowania pomieszczenia o charakterze z założenia trwałym, niezależnie zresztą od istnienia podstawy prawnej „zajmowania” tego pomieszczenia, co może powodować, iż powinno się uznać, że objęcie protokolarne terenu budowy na czas wykonywania robót stanowi quasi- zajmowanie pomieszczeń, w których roboty są wykonywane. Jednak argument przytoczony wyżej odnoszący się do literalnego brzmienia przepisu zawsze będzie mocnym argumentem przeciwko tej wykładni. Pamiętać należy, iż art. 433 k.c. został przeniesiony z kodeksu zobowiązań z 1933 roku.

Koncepcja odpowiedzialności deliktowej wywodzi się z prawa rzymskiego, ta jaką znamy współcześnie wywodzi się z okresu wielkich kodyfikacji, które miały miejsce na przełomie XIX i XX wieku, stad jej postanowienia dla wielu osób mogą się wydawać nieco archaiczne.

O ile odpowiedzialność za szkody wyrządzone wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia budzi mniejsze wątpliwości, to możliwość zastosowania art. 434 k.c., za szkody spowodowane zawaleniem się budowli lub oderwaniem w przypadku szkód na budowie jest zdecydowanie bardziej wątpliwa.

Trudności nasuwa możliwość przypisania wykonawcy faktycznego władztwa (bycia posiadaczem samoistnym). W doktrynie zarysowały się trzy zasadnicze stanowiska. Pierwsze z nich zakłada, że wykonawca budowlany odpowiada jako samoistny posiadacz terenu budowy oraz wznoszonych na nim obiektów, ale to stanowisko bywa kwestionowane. W szczególności w Wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 1990 r. I CR 750/90, który przyjął, iż wykonawca robót budowlanych nie jest posiadaczem terenu (placu) budowy przekazanego mu przez inwestor. Drugie stanowisko stoi w opozycji do pierwszego przyjmując, że wykonawca nie jest posiadaczem samoistnym tym samym art. 434 k.c. nie będzie miał zastosowania. Trzeci pogląd próbuje łączyć te dwa stanowiska wskazują, iż owszem wykonawca nie jest posiadaczem samoistnym, jednakże odpowiada na podstawie art. 434 k.c. z uwagi na dyspozycję art. 652 k.c. Argumentem za przyjęciem trzeciego poglądu jest, iż wyłączenie art. 434 k.c. powoduje, iż przepis art. 652 k.c. traci sens, bowiem art. 415 k.c. znajduje zastosowanie bez istnienia art. 652 k.c.

Dla rozstrzygnięcia kwestii odpowiedzialności za zawalenie się budowli lub oderwanie jej części zasadnicze znacznie ma układ stosunków umownych zachodzących w procesie inwestycyjnym. Wykonawca odpowiada na podstawie art. 434 k.c. tylko i wyłącznie (warunek sine qua non) w przypadku protokolarnego przejęcia terenu budowy. Sytuacja taka występuje najczęściej w ramach umów o generalne wykonawstwo oraz o generalną realizację inwestycji. Natomiast w przypadkach realizowania inwestycji w systemie wykonawstwa częściowego najczęściej nie dochodzi do protokolarnego przejęcia terenu budowy, a tylko do udostępnienia poszczególnym wykonawcom terenu budowy w celu przeprowadzenia określonych prac. W każdym przypadku, gdy nie nastąpi protokolarne przekazanie terenu budowy, za wszelkie szkody spowodowane zawaleniem się budowli lub oderwaniem jej części odpowiedzialność ponosi inwestor jako samoistny posiadacz. Powyższe jednak nie wyłącza odpowiedzialności wykonawcy na podstawie art. 415 k.c.

3. ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA PRZEDSIĘBIORSTWO LUB ZAKŁAD WPRAWIONY ZA POMOCĄ SIŁ PRZYRODY

W dalszej kolejności w niektórych opracowaniach na temat odpowiedzialności na budowie pojawiają się kwestie odpowiedzialności na postawie art. 435 k.c6. Opis tej odpowiedzialności w kontekście art. 652 k.c. w 2020 roku może wprowadzać w błąd, zwłaszcza jeśli odnosimy się do elektryczności, wszakże obecnie trudno wyobrazić sobie wznoszenie budynków bez pomocy urządzeń elektrycznych. Po pierwsze art. 435 k.c. należy czytać zgodnie z całą jego treścią, który stanowi „Prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.”

Zgodnie przyjmuje się, że pojęcie przedsiębiorstwa na gruncie art. 435 k.c. definiować należy za pomocą art. 551 k.c., zatem jako zorganizowany zespół składników niematerialnych i materialnych przeznaczony do prowadzenia działalności gospodarczej. Jednakże, dla ustalenia odpowiedzialności z art. 435 k.c. koniecznym jest ustalenie, iż przedsiębiorstwo lub zakład prowadzi „na własny rachunek”. Samo prowadzenie na własny rachunek przedsiębiorstwa lub zakładu nie jest wystarczające do przypisania odpowiedzialności na podstawie art. 435 k.c. Warunkiem sine qua non odpowiedzialności na tej podstawie jest wprawianie przedsiębiorstwa w ruch za pomocą sił przyrody, czyli uruchamianie go dzięki wykorzystaniu sił przyrody, za pomocą wszelkich źródeł energii, z wyłączeniem jednak sił człowieka (praca ludzkich rąk) i zwierzęcia. Konsekwencją powyższego jest przyjęcie, że zastosowana jako źródło energii siła przyrody powinna stanowić siłę napędową przedsiębiorstwa lub zakładu jako całości, a nie jego części. Odmienne przyjęcie powodowałaby, każde przedsiębiorstwo mogłoby zostać zakwalifikowane jako to z art. 435 k.c. Odnosząc się do najnowszego orzecznictwa należy stwierdzić, iż samo użycie w przedsiębiorstwie maszyn silnikowych czy urządzeń wykorzystujących sprężone powietrze nie jest wystarczające do zastosowania art. 435 § 1 k.c. Kwintesencją powyższego jest Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 września 2002 r. w sprawie III CKN 1334/00, w którym Sąd Najwyższy sam zadaje wiele retorycznych pytań, na które nie ma jednak odpowiedzi, zasady w której nie można dać jednej reguły, w której nie da się odpowiedzieć, który przedsiębiorca, czym zajmujący się jest tym w rozumieniu art. 435 k.c., „Problem wykładni użytego w przytoczonym przepisie pojęcia "przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody" nie jest nowy. Był on wielokrotnie poruszany w doktrynie i orzecznictwie w związku z art. 152 k.z. - którego odpowiednikiem jest obecnie obowiązujący art. 435 k.c. - zawierającym analogiczne określenie. Na interpretację tego pojęcia istotny wpływ miało znane zapatrywanie doktrynalne, że odpowiedzialność na podstawie art. 152 k.z. dotyczy przedsiębiorstw i zakładów "wprawianych w ruch za pomocy sił przyrody, tzn. takich, których cały ustrój oparty jest na użyciu tych sił. Natomiast nie wystarcza, jeżeli w przedsiębiorstwie używa się jakiegoś motoru, ale cały ruch przedsiębiorstwa nie opiera się na tej sile". Do tego stanowiska nawiązała judykatura Sądu Najwyższego. W orzeczeniu z dnia 25 stycznia 1961 r., 4 CR 360/60 (OSPiKA z 1962 r. Nr 6, poz. 151) Sąd Najwyższy stwierdził, że "przepis art. 152 k.z. ma na myśli przedsiębiorstwo lub zakład wprawiane w ruch za pomocą, sił przyrody, czyli takie, w których cały ustrój oparty jest na użyciu tych sił". Według poglądu wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 1960 r., 4 CR 322/60 (OSPiKA z 1962 r., nr. 7-8, poz. 203)"dla zastosowania art. 152 k.z. jest konieczne, aby całe przedsiębiorstwo (zakład pracy) opierało swoją działalność na użyciu sił przyrody, a nie tylko poszczególne urządzenia tego przedsiębiorstwa". Z orzeczenia z dnia 28 sierpnia 1958 r., 3 Cr 1370/57 (OSPiKA z 1959 r., nr 7-8, poz. 204) wynika, że - zdaniem Sądu Najwyższego - "ustawodawcy chodziło o niepoddawanie ostrym przepisom tego artykułu (152 k.z.) takich przedsiębiorstw lub zakładów, w których używanie maszyn nie nadaje jeszcze piętna całemu przedsiębiorstwu (...)". W wyroku z dnia 1 grudnia 1962 r., 1 CR 460/62 (OSPiKA z 1964 r. Nr 4, poz. 4) Sąd Najwyższy uznał wysoki stopień posługiwania się maszynami jako okoliczność uzasadniającą zaliczenie przedsiębiorstwa do określonych w art. 152 k.z. W piśmiennictwie wyrażono wątpliwość, czy przedstawiona interpretacja jest poprawna w tym sensie, że pozwala prawidłowo odróżnić przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody od innych. Podniesiono, że nasuwa się pytanie, kiedy siły przyrody "nadają piętno" całemu przedsiębiorstwu i co o tym decyduje (liczba użytych maszyn, rodzaj wykorzystywanej energii)? Podkreślając, że omawiane kryterium nie jest dostatecznie wyraźne, zwrócono uwagę, iż obecnie jasność obrazu dodatkowo zaciera powszechność korzystania z maszyn i urządzeń poruszanych za pomocą sił przyrody. Również przeciwstawienie całej działalności przedsiębiorstwa używaniu poszczególnych urządzeń, jak w cytowanym orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 1960 r. 4 CR 322/60, niewiele daje. Znowu powstaje bowiem pytanie, kiedy cały ustrój przedsiębiorstwa jest oparty na użyciu sił przyrody. Czy wtedy, gdy przedsiębiorstwo posługuje się jedną maszyną, czy wówczas, gdy używa ich więcej? Gdzie jest różnica między korzystaniem z poszczególnych urządzeń wprawianych w ruch za pomocą, sił przyrody, a oparciem działalności całego przedsiębiorstwa na tychże siłach? Ostatecznie w doktrynie ukształtował, się pogląd, że przedsiębiorstwo lub zakład w rozumieniu art. 435 k.c. charakteryzują się tym, że ich istnienie i praca w danych warunkach czasu i miejsca są uzależnione od wykorzystania sił przyrody oraz że bez użycia tych sił wymienione jednostki nie osiągnęłyby celu, dla jakiego zostały stworzone.

Jest oczywiste, że na podstawie tych kryteriów nie da się wyliczyć raz na zawsze przedsiębiorstw wprawianych w ruch za pomocy sił przyrody. Szybki rozwój techniki zmusza bowiem do stałej weryfikacji poglądów w tym zakresie. Decydujące znaczenie - poza poziomem techniki w danym czasie i miejscu - będą miały także takie okoliczności, jak charakter pracy przedsiębiorstwa lub zakładu, ich struktura i organizacja oraz cel, dla jakiego zostały utworzone. Do tego kierunku wykładni Sąd Najwyższy nawiązał w wyroku z dnia 21 sierpnia 1987 r., II CR 222/87 (OSNC z 1989 r. Nr 1, poz. 17), stwierdzając, że art. 435 k.c. wymaga "aby użyta jako źródło energii siła przyrody stanowiła siłę napędową przedsiębiorstwa lub zakładu jako całości, by zatem jego istnienie i praca w danych warunkach czasu i miejsca uzależniona była od wykorzystania sił przyrody, bez użycia których nie osiągnąłby celu, do jakiego został utworzony". W orzeczeniu z dnia 12 lipca 1977 r. IV CR 216/77 (OSNC z 1978 r. Nr 4, poz. 73) Sąd Najwyższy wyjaśnił natomiast, że przy ustalaniu zakresu stosowania art. 435 k.c. należy brać pod rozwagę trzy momenty: stopień zagrożenia ze strony stosowanych urządzeń, stopień komplikacji przy przetwarzaniu energii na pracę oraz ogólny poziom techniki. Z przedstawionych wywodów wynika, że odróżnienie przedsiębiorstwa lub zakładu wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody od innych, nie może być oparte - jak przyjął to Sad Apelacyjny - na wykładni, która jako jedyne kryterium tego rozróżnienia przyjmuje przeciwstawienie całej działalności przedsiębiorstwa lub zakładu opartej na wykorzystaniu sił przyrody używaniu poszczególnych urządzeń uruchamianych za pomocą tychże sił. Rozstrzygając problem czy przedsiębiorstwo lub zakład mogą być uznane za wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, sąd powinien rozważyć, czy istnienie i praca przedsiębiorstwa lub zakładu w danych warunkach czasu i miejsca są uzależnione od wykorzystywania sił przyrody oraz czy bez użycia tych sił wymienione jednostki osiągnęłyby cel, dla jakiego zostały stworzone.

4. WNIOSKI Przedmiotowy problem jest wysoce skomplikowany, stanowi trudną, wątpliwą i niejednolitą materię, dlatego nie sposób opisać go w dwustronicowym artykule nie wprowadzając w błąd. Dodatkową trudnością jest korzystanie z orzecznictwa ukształtowanego w czasie obowiązywania kodeksu zobowiązań. Odpowiedzialność za szkody na budowie może powstać z różnych tytułów. Jednakże w tym artykule został przedstawiony zaledwie zalążek odpowiedzialności deliktowej, która jest niezwykle ciekawą materią, acz bardzo skomplikowaną i budząca wiele wątpliwości.

Martyna Curyło - Radca Prawny

1 §3. Podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów.
21. Sąd Najwyższy przyjmuje skargę kasacyjną do rozpoznania, jeżeli:
1) w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne;
2) istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów;
3) zachodzi nieważność postępowania lub
4) skarga kasacyjna jest oczywiście uzasadniona.
§2. O przyjęciu lub odmowie przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania Sąd Najwyższy orzeka na posiedzeniu niejawnym. Postanowienie nie wymaga pisemnego uzasadnienia.
3 Jeżeli wykonawca przejął protokolarnie od inwestora teren budowy, ponosi on aż do chwili oddania obiektu odpowiedzialność na zasadach ogólnych za szkody wynikłe na tym terenie.
4 Art. 433. [Wyrzucenie, wylanie, spadnięcie]
Za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia jest odpowiedzialny ten, kto pomieszczenie zajmuje, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec.
5 Art. 434. [Zawalenie się budynku]
Za szkodę wyrządzoną przez zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części odpowiedzialny jest samoistny posiadacz budowli, chyba że zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części nie wynikło ani z braku utrzymania budowli w należytym stanie, ani z wady w budowie.
6 Art. 435. [Odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu]
§1. Prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.
§2. Przepis powyższy stosuje się odpowiednio do przedsiębiorstw lub zakładów wytwarzających środki wybuchowe albo posługujących się takimi środkami.